Wpisy
Chyba każdy wie jak wiele wulgarnych stron internetowych czyha na nasze pociechy beztrosko surfujące po otchłaniach internetu. Niestety mało który rodzic ma czas sam ciągle monitorować na jakich stronach www znajduje się jego dziecko. Z pomocą przychodzą nam specjalne stworzone przez informatyków programy do kontroli dostępu www. Dzięki profesjonalnym algorytmom i filtrom są one w stanie określić która strona nie powinna być wyświetlana, która strona jest podejrzana, a którą można bez problemu polecić nawet najmłodszym dzieciom. Istotne jest to że każdy rodzic nie bojący się myszki może zazwyczaj w prosty i intuicyjny sposób samodzielnie zmieniać wytyczne programu aby dostosować jego działanie do własnych preferencji i do wieku dziecka. Na pewno takie programy są nieco niedocenianie, ale chociaż nie walczą one z wirusami czy zmyślnymi hakerami to potrafią ochronić dziecko przed nie rzadko większymi niebezpieczeństwami czyhającymi głównie na ich psychikę. Moim skromnym zdaniem rodzic który zostawia dziecko przed komputerem bez zainstalowanego programu do kontroli dostępu www jest skrajnie nieodpowiedzialny.
Z badań naukowych wynika że bezpieczeństwo w internecie delikatnie mówiąc nie jest dla naszego narodu priorytetem. Na szczęście istnieją programy które mogą w dużym stopniu zniwelować naszą ignorancję i przynajmniej w niektórych aspektach zapewnić nam dość dobry poziom bezpieczeństwa. Aplikacje typu Internet Security, bo o nich mowa starają się być nową klasą programów gwarantujących bezpieczeństwo związane z cyfrową stroną naszego życia. Trudno na razie oceniać czy jest to dobry pomysł czy raczej niewypał. Moim zdaniem wszystko zweryfikuje niewidzialna ręka rynku. Jeśli nie jeszcze nie wiemy zbyt wiele o antywirusach, firewallach to możemy skusić się na skorzystanie z programów Internet Security. Jednak moim skromnym zdaniem nie ma sensu instalować tego typu programów w połączeniu z bardziej wyspecjalizowanymi jak firewalle, programy szyfrujące czy stricte stworzone do ochrony rodzicielskiej. Aby poznać lepsze sposoby na własną ochronę śledź tego bloga poprzez kanał RSS lub dynamiczne zakładki. Gwarantuję ciekawe artykuły.
Dzisiaj podczas wykładu na uczelni, bardzo szanowany przeze mnie pan profesor zajmujący się tematyką komputerów powiedział coś co niby wiedziałem, ale dopiero teraz utkwiło w mojej świadomości w odpowiednim ogromnym rozmiarze. Otóż prawdą jest że każde Twoje działanie na komputerze, każda wyświetlona strona internetowa, każdy napisany mail, każdy post na forum i każdy uruchomiony program jest dokładnie zapisywany w wielu miejscach! Na dobrą sprawę takich informacji nie da się już samodzielnie usunąć! Są one automatycznie gromadzone na Twoim komputerze, na serwisie Twojego dostarczyciela internetu, poczty itp. Możemy jedynie zapobiegać ujawnianiu wrażliwych danych na nasz temat, istnieją stworzone specjalnie do tego celu programy do ochrony prywatności. Minimalizują one dzięki swoim algorytmom prawdopodobieństwo dostania się wrażliwych danych w niepowołane ręce. Dlatego szczerze każdemu polecam żeby nie zwlekał i jak najszybciej(najlepiej właśnie teraz) zainstalował program służące do chronienia prywatności.
Często słyszy się w telewizji czy internecie hasło wirus komputerowy, czy jednak ktokolwiek z was czytelnicy zastanowił się kiedykolwiek co to właściwie jest? Już śpieszę z odpowiedzią, i od razu zapewniam że wirus komputerowy nie jest żadnym stworzeniem zza światów. Otóż wirus komputerowy jest kawałkiem kodu, zazwyczaj dość prostego i niezbyt ciężkiego którego zadaniem jest obejść mechanizmy obronne i bez wiedzy prawowitego użytkownika komputera kopiować się na inne jednostki oraz wykonywać dodatkowe destrukcyjne działania zlecone mu przez Twórcę. Najprostsze wirusy mogą mieć zaledwie kilka linijek kodu i działać równie skutecznie jak te bardziej rozbudowane. Wirusy rzadko są samodzielnymi programami, jeśli już to udają jakąś pożyteczną aplikację dzięki czemu mogą liczyć że nieświadomy użytkownik sam zainstaluje ja na własnym komputerze. Inne samoczynnie doczepiają się do innych programów i razem z nimi rozsiewają. Metoda obrony przed wirusami jest prosta – należy mieć zainstalowane i uaktualnione programy zabezpieczające. Nie zawadzą także inne programy z dziedziny bezpieczeństwa systemów komputerowych.
Tajemnicą poliszynela jest że do banków często zgłaszają się rozgoryczeni klienci którzy padli ofiarom zuchwałej kradzieży. Hakerzy włamali się do ich komputera, użyli wirusa lub korzystając z niewiedzy i naiwności klientów wykradli ich hasła. Banki przy bardziej zdecydowanych klientach idą na ugodę i wypłacają odszkodowania aby zamknąć niezadowolonym klientom usta i nie tracić na wizerunku. Niestety, łupem hakerów często padają także inne tajne dane które mogą być znacznie bardziej niebezpieczne dla ich ofiar i pozwolić skutecznie nas szantażować. Istnieją procedury dzięki którym możemy zminimalizować do minimum ryzyko bycia ofiarom ataku hakerskiego, niestety mało kto je zna, a jeszcze mniej osób je stosuje. Po pierwsze zawsze pamiętajmy żeby zainstalować na naszym komputerze podstawowe oprogramowanie zapewniające bezpieczeństwo – antywirusa i firewalla. A po drugie regularnie zaglądajmy na ten blog bo będą tutaj ukazywały się artykuły z których możemy nauczyć się wiele o bezpieczeństwie.